środa, 1 maja 2013

Życie jest do kitu :c

Życie jest bez sensu.. Tylko moja przyjaciółka Martyna, mój chomik i babeczki dają temu życiu sens...
Mama to już wgl. nawet nie chce jej nazywać mamą .. -.-' Po pierwsze, że nie pozwoliła mi jechać na majówkę do Martyny na jej działkę to do tego mówi takie coś.. "nie będziesz tam tak przesiadywać" "to nie wypada, żebyś tam jechała" lub taka rozmowa:
ja: wolisz, żebym siedziała całą majówkę przed komputerem?
"mama" : ta, tak wolę
Czy to normalne? Ona woli, żebym była przed komputerem niż z moją przyjaciółką na świeżym powietrzu, to .. to chyba szczyt wszystkiego .. Ja przez nią płaczę i NIENAWIDZĘ jej od wczoraj ! Martyna może być na mnie na to zła, ale nic z tym nie zrobię, ale chciałabym .. i to bardzo, chciałabym zmienić całe moje życie.. :<
:<

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz